Antoine Watteau „Odjazd na Cyterę”

„Odjazd na Cyterę” to przykład typowego malarstwa rokokowego, zarówno w formie jak i w tematyce. Na obrazie widzimy gromadę ludzi udających się na wyspę Cyterę, która to wyspa znajdowała pod opieką bogini miłości Afrodyty. Po prawej stronie widzimy wśród drzew posąg bogini, który zdaje się czuwać nad zakochanymi. Obok posągu na ziemi leży łuk i strzały – atrybut boga miłości Erosa. Po lewej stronie natomiast artysta ukazał kilka unoszących się w powietrzu amorków, które nadają całej kompozycji lekkości. Wszystkie postacie ludzkie ubrane są zgodnie z obowiązującą francuską modą, ich stroje utrzymane są raczej w jasnych barwach. Warto przyjrzeć się bliżej namalowanym trzem parom zakochanym. Malarz pokusił się o ukazanie różnych etapów zakochania. Żeby to zaobserwować warto przyjrzeć się bliżej trzem parom na obrazie i pokusić się o przeanalizowanie ich gestów i zachowań. Po prawej stronie widzimy parę, która wydaje się dopiero zaczynać swa znajomości. Mężczyzna szepce coś do ucha kobiety, jeden z licznych kupidynów ciągnie ja za skraj sukni, aby pomóc jej odeprzeć pokusę. Druga para to kolejne stadium uwodzenia – tym razem widzimy mężczyznę zapraszającego damę do tańca. Kolejna para obejmuje się, kobieta spogląda jednak wstecz, jakby przypominając sobie wcześniejszą beztroskę niezobowiązującego flirtu. Oczywiście wszystkie trzy pary to osoby z wyższej klasy społecznej, na co wskazuje ich ubiór. W tle jednak widzimy także gromadę ludzi niższego stanu. Możemy jednak założyć, że artysta nie chciał; w żaden sposób zajmować się kwestia społecznej nierówności. Zależało mu raczej na namalowaniu widowiskowej sceny z wyraźnym efektem teatralnym. Badacze są zdania, że widać tu wyraźnie wpływy popularnej w okresie rokoko komedii dell'arte. „Odjazd na Cyterę” był dziełem, które zadecydowało o przyjęciu Watteau w poczet członków Królewskiej akademii Malarstwa.

William Hogarth „Scena w tawernie”

„Scena w tawernie” to obraz Hogartha z jego słynnego cyklu „Kariera marnotrawcy”. Obraz ukazuje nam jedną ze scen z życia bohatera całego cyklu – Toma Rakewella. Hogarth ukazuje swego bohatera w jednej z tawern w pobliżu londyńskiego Covent Garden, na co wskazuje napis na jednym z namalowanych półmisków. Na ścianie namalowanej tawerny wiszą portrety znanych i cenionych ludzi, są one jednak zniszczone, a ich fragmenty leżą na podłodze. W ten sposób malarz symbolicznie zwraca uwagę na to, że wszelkie normy i wartości upadły. Również motyw potłuczonego lustra nie jest bynajmniej przypadkiem, ma ono wskazywać na utratę niewinności i jednocześnie zwiastować nadchodzące nieszczęście. Hogarth namalował „Scenę w tawernie” z wielka dbałością o wszelkie szczegóły. Możemy nawet zaobserwować, że na wyjęty ukradkiem z kieszeni bohatera przez prostytutkę zegarek wskazuje godzinę trzecią. Jest to kolejna próba zwrócenia przez malarza uwagi na niemoralne prowadzenie się bohatera obrazu. Jak widać, Wiliam Hogarth, mimo iż był przedstawicielem nurtu rokokowego, to jego malarstwo miało zdecydowanie głębszą wymowę niż dzieła współczesnych mu malarzy. „Scena w tawernie” to trzecia część znanego cyklu malarskiego poświęconego losom Toma Rakewella. Malarz dobitnie pokazał nam zepsucie młodego człowieka, który uczestniczy w całonocnej hulance, dewastuje wnętrze tawerny, korzysta z usług kurtyzan, które kradną jego zegarek. Malarz wykorzystuje motyw syna marnotrawnego, by napiętnować zepsucie społeczeństwa angielskiego. Warto dodać, że cały cykl, którego częścią jest „Scena w tawernie”, kończy się bardzo źle dla bohatera, który nie przestrzega zasad moralnych. Ostatecznie nie tylko traci on cały majątek, ale także popada w obłęd. Obraz ma być zatem przestrogą dla wszystkich tych, którzy zapominają o zasadach in normach moralnych.

Thomas Gainsborough „Wóz jadący na targ”

„Wóz jadący na targ” to jeden z genialnych pejzaży Thomasa Gainsborough'a, który artysta malował w latach 1775 – 1780. obecnie obraz można podziwiać w Tate Gallery w Londynie. Pejzaż jest przykładem obrazu, który z jednej strony reprezentuje jeszcze rokokowe ideały piękna, z drugiej zaś strony wskazuje na zbliżający się już romantyzm. Zapowiedzią romantyzmu jest oczywiście charakterystyczny sposób malowania drzew – potężne, poskręcane pnie drze i rozgałęzione korony były typowym elementem romantyzmu. Podobnie jak na wielu innych obrazach Gainsborough'a na wielka uwagę zasługują rozłożyste drzewa, utrzymane w odcieniach brązu. Na obrazie widzimy stosunkowo niewielkie ludzkie sylwetki, ale malarz potraktował ludzi jako jeden z elementów pejzażu, który stanowi jego dopełnienie tak samo jak drzewa czy zwierzęta. Oczywiście osoby namalowane na obrazie nie są rozmieszczone przypadkowo, artysta starał się podkreślić perspektywę oraz wyraźnie zaznaczyć plan obrazu. Na pierwszym planie widzimy dwójkę dzieci z psem, obok znajduje się wóz z kilkoma kobietami, bardziej na prawo widzimy chłopców idących koło wozu i osobę zbierającą chrust pomiędzy drzewami. Malarz zastosował ciekawy efekt światła przebijającego przez liście drzew, które to światło w pewien sposób podkreśla biel koszul namalowanych postaci. Jednocześnie intensywne światło słoneczne tłumaczy złocisty odcień trawy i liści. Gainsborough postarał się ożywić nieco mało urozmaicony kolorystycznie pejzaż poprzez kolorowe elementy stroju namalowanych osób. Gainsborough malował, delikatnie tylko pociągając pędzlem, przez co często pojedyncze przedmioty wydaja się być jakby niedokończone, artysta koncentrował się bardziej na samym tylko zarysie niż drobnych detalach. Na omawianym pejzażu widać to zwłaszcza na gałęziach drzew po lewej stronie, które są właściwie tylko subtelnie zarysowane.