Sandro Botticelli - „Narodziny Wenus”

„Narodziny Wenus” Sandra Botticellego to jeden z najgłośniejszych obrazów wczesnego włoskiego renesansu. Dokładna data jego powstania nie jest dotychczas znana, zakłada się, ze obraz został namalowany około roku 1480. Obraz ukazuje nam narodziny bogini miłości Wenus. Sama bogini, przedstawiona jako piękna jasnowłosa kobieta, znajduje się w centrum obrazu. Wenus stoi na muszli pośród błękitnej wody morskiej. Po jej prawej stronie widzimy wyobrażenie jednej z mitologicznych Hor, która podaje bogini czerwony płaszcz. Warto zwrócić uwagę na fakt, że Hora ma przypięte do sukni róże, a na jej szyi znajduje się wieniec mirtowy – są to symbole płodności jednoznacznie związane z boginią Wenus. Po lewej stronie obrazu widzimy unoszącego się w powietrzu Zefira , który stara się popchnąć muszlę z boginią w stronę lądu. Towarzyszy mu jego małżonka Chloris, która rozsypuje nad nowonarodzoną boginią kwiaty róż. Jako ciekawostkę warto jeszcze wspomnieć, że jako boginię sportretował Botticelli słynna z urody Simonettę Cattaneo Vespucci. Obraz nie był wynikiem tylko i wyłącznie natchnienia malarza. Został on zamówiony przez Lorenzo i Giovanniego Medici. „Narodziny Wenus” to obraz wyjątkowy, który zawiera wszystkie cechy typowe dla dzieł Sandra Botticellego. Utrzymany jest w jasnych, pogodnych brawach, efekt światłocienia wykorzystywany jest tylko w niewielkim stopniu. Charakterystyczne są także delikatne linie, które można zaobserwować w wielu różnych dziełach Botticellego. Wszystkie postacie w bardzo udany sposób ukazał artysta w ruchu, na szczególna uwagę zasługuje postać Hory namalowana w sposób niebywale dynamiczny. Co do samej postaci Wenus, to można jeszcze dodać, że od strony anatomicznej w jeje budowie znaleźć możemy kilka dość istotnych nieprawidłowości, lecz ob raz jest tak pełen czaru, że zwykle odbiorcy nie zwracają na nie uwagi.

Rafael

Mówiąc o malarstwie epoki renesansu, nie można pominąć twórczości jednego z największych geniuszy tego okresu – Rafaela Santiego. W początkowym okresie swej twórczości Rafael w dużej mierze wzorował się na swym mistrzu - Peruginie. Malował nawet obrazy o tej samej tematyce, co Perugino. Jednak od samego początku potrafił nadać im własny niepowtarzalny charakter, naturalność i swobodę. Rafael inspirował się także malarstwem niezrównanych mistrzów renesansu – Leonarda da Vinci oraz Michała Anioła. To właśnie wzorując się na dziełach Leonarda, mistrz z Urbino zaczął stosować sfumato. Rafael znany jest jako malarz, który tematem swoich dzieł dość często czynił Madonnę. Jednym z najsłynniejszych obrazów tego typu jest Madonna Sykstyńska, na którym to obrazie artysta sportretował swoja ówczesna kochankę - Fornarinę. Obraz ten to prawdziwe arcydzieło, które jest z jednej strony bardzo spokojne, a drugiej strony tchnie dynamizmem. Malarz zadbał o wszystkie szczegóły, starają się nawet oddać na obrazie ruch szat postaci spowodowany wiatrem. Niemniej znane od tego obrazu są słynne freski Rafaela namalowane w stanzach Watykańskich na zamówienie papieża Juliusza II. Najsłynniejszym freskiem jest oczywiście „Szkoła ateńska”, malowidło to przedstawia wszystkich najwybitniejszych filozofów starożytności i stanowi poniekąd alegoryczny obraz podążania za prawdą. Warto dodać, że Rafael sportretował Leonarda da Vinci jako Platona, Michała Anioła jako Heraklita, samego siebie zresztą także uwiecznił na fresku. Stwierdzić trzeba, że malarstwo Rafaela Santi zachwycało współczesnych niezwykłą harmonią, mistrzowskim ukazaniem ruchu oraz gry światła. Rzucała się w oczy także doskonała technika mistrza z Urbnino.To właśnie malarstwo Rafaela stało się niedoścignionym pod tym względem wzorem dla malarzy następnej epoki, czyli baroku.

Leonardo da Vinci „Mona Lisa”

„Mona Lisa” to obraz kojarzony nawet przez osoby kompletnie nie interesujące się sztuką. Nie ma w tym nic zakasującego, jest to dzieło doskonałe pod względem technicznym, zachwycające swoją wymową. Jest to obraz raczej niewielki, powstał na desce topolowej o wymiarach 77x53 cm. Leonardo malował „Monę Lisę” w latach 1503-1505. Obraz jest statyczny, utrzymany raczej w ciemnej kolorystyce, z przewagą zieleni. To chyba najsłynniejszy portret w dziejach malarstwa. W zasadzie od samego swojego powstania fascynuje widzów, stając się przedmiotem licznych domysłów. Najwięcej emocji budzi osoba sportretowana na obrazie. Zdania badaczy w tej materii są podzielone. Wielu uważa, że jest nią żona florenckiego kupca Lisa Gherardini, jednak pojawiają się także twierdzenia, że „Mona Lisa” jest rodzajem autoportretu samego malarza. Pierwsza wersja jednak zdecydowanie przeważą, do jej uznania skłania także stosunkowo niewielki rozmiar obrazu – zaledwie 77x53 cm. Byłby to zatem idealny obraz do zawieszenia na ścianie w domu. Zgodnie z ta wersją mąż modelki – kupiec Francesco Giocondo nie zapłacił ostatecznie za portret, ponieważ prace nad nim trwały bardzo długo. Badacze poświęcają także sporo uwagi krajobrazowi w tle za postacią Mony Lisy. Przeważa opinia, że jest to próba przedstawienia znanego Leonardowi krajobrazu Alp. Warto zwrócić uwagę także na dość charakterystyczną pozę modelki. Spogląda ona wprost na widza, co nie jest częste w malarstwie początków XV wieku. Fakt, że postać Mony Lisy jest zwrócona nieco w bok, że widoczne są jej ręce, nadaje obrazowi pozorów ruchu a nawet trójwymiarowości. Taki sposób przedstawiania postaci jest bardzo nowatorski jak na czas, kiedy obraz powstawał, w późniejszych latach jednak wielu malarzy czerpało z pomysłu Leonarda. Warto jeszcze dodać, że obecnie obraz znajduje się w paryskim Luwrze.

Michał Anioł” „Stworzenie słońca i księżyca”

„Stworzenie słońca i księżyca” to nadzwyczajne dzieło Michała Anioła, które powstawało w latach 1508 – 1512. Fresk ten można podziwiać do dzisiaj w Kaplicy Sykstyńskiej w Watykanie. Dość interesującym szczegółem jest bez wątpienia fakt, że Michał Anioł namalował dwukrotnie postać Boga. Najpierw widzimy go stwarzającego słonce i księżyc, później zaś odchodzącego. Ciekawostkę może stanowić fakt, że malarz dał postaci stwórcy rysy twarzy papieża Juliusza II, który właśnie zlecił artyście prace w Kaplicy Sykstyńskiej. Fresk jest jednoznacznym dowodem fascynacji malarza sztuką antyczna, dowodzą tego liczne nagie postacie podtrzymujące wieńce z kwiatów. Artysta namalował na fresku także wiele postaci aniołów. Na uwagę zasługuje fakt, że nie są typowe zwiewne postacie ze skrzydłami. Anioły mistrza Buonarottiego maja maja silne, muskularne sylwetki, co jest wyrazem typowego renesansowego uznania dla ludzkiej anatomii. Znamienny jest fakt, że anioły towarzyszą Bogu przy stwarzaniu ciał niebieskich, ma to przypominać, że Bóg stworzył je przed ludźmi. Warto jeszcze wrócić do spraw technicznych. Sklepienie Kaplicy Sykstyńskiej ma powierzchnię około 500 m kwadratowych, stąd tez artysta długo zastanawiał się, jak najlepiej wykorzystać tyle miejsca. Ostatecznie postanowił zastosować zabieg zwany architekturą iluzjonistyczną, dzięki czemu podzielił sklepienie kaplicy na wiele mniejszych powierzchni, na których mógł namalować pojedyncze sceny biblijne. W zasadzie wszystkie freski w Kaplicy Sykstyńskiej maja przedstawiać historie biblijną od stworzenia świata aż do przyjścia Jezusa Chrystusa. Co ciekawe, Michał Anioł umiejętnie wplatał w sceny biblijne motywy mitologiczne, np. obok postaci proroków znanych ze Starego Testamentu możemy zauważyć także postacie antycznych wróżbitek. Najbardziej rzuca się w oczy fakt, że wszystkie postacie, w tym nawet Bóg są wyobrażone w ruchu.

Albrecht Dürer „Autoportret”

Albrecht Dürer to renesansowy artysta, który znany jest między innymi z namalowania licznych autoportretów. Warto zaznaczyć, że pierwszy z nich powstał w roku 1484, kiedy to artysta miał zaledwie 13 lat. Najsłynniejszym autoportretem Dürera jest jednak ten powstały w roku 1498, przedstawiający długowłosego dorosłego mężczyznę. Już sam fakt, że Dürer przedstawia siebie jako długowłosego mężczyznę z zarostem na twarzy wskazuje na jego swego rodzaju ekscentryzm, ponieważ pod koniec wieku XV taki wygląd u mężczyzny nie był bynajmniej niczym zwykłym. Dość charakterystycznym zabiegiem dla malarstwa renesansowego jest umieszczenie w tle portretu pejzażu. Dürer akurat namalował odległe szczyty alpejskie. Badacze są zdania, że stanowi to niejako upamiętnienie podróży do Włoch, która artysta odbył zaledwie kilka lat wcześniej. Warto przyjrzeć się także strojowi, w który odziany jest artysta na obrazie. Jest to strój odpowiadający ówczesnej modzie, wskazuje on poniekąd na status społeczny artysty, który zaczął już zdobywać uznanie wśród współczesnych. Po prawej stronie, pod namalowanym parapetem okiennym, możemy zauważyć podpis artysty, co jest znamienne dla rodzącego się renesansu. Od tego momentu artysta pracuje nie tylko dla chwały Boga, ale także po to, aby rozsławić swoje imię. Jako ciekawostkę można potraktować fakt, że Albrecht Dürer był pierwszym artystą spoza Włoch, który podpisywał swoje prace. Zgodnie z renesansowym humanizmem, Dürer maluje sam siebie zwróconego w stronę widza, jakby przypominając, ze człowiek jest w centrum zainteresowania sztuki. Artysta pokusił się nie tylko o dosłowny autoportret, postarał się także oddać psychologię namalowanej postaci. Widzimy zatem osobę pewna siebie, przekonana o swojej wartości, świadomą swych zdolności, które stawiają ja znacznie wyżej niż średniowiecznych rzemieślników.